Whyte Friston. Bardzo nietypowa przełajówka

Kategorie:

Słowo przełaj zostało użyte celowo w cudzysłowie, bo Friston klasycznnego CXa przypomina sylwetką tylko z daleka. Teoretycznie bardziej jest gravelem, ale i tu kilka detali powoduje, że bliżej mu do górala niż maszyny szosowej. Nie dajcie się więc zmylić barankowi – to rower naparawdę wyjątkowy. Zobaczcie zresztą sami detale.

 

 

Rama jest alumniowa, stop zastosowany opisano jako 6061 T6, wielokrotnie rury cieniowano i hydroformowano.

 

 

 

 

 

Gdyby nie wskazówki powyżej można byłoby pomyśleć, że to tył hardtaila…. A tu oś 142×12 mm, sztywna, a jakże i hydrauliczne tarczówki. Pewna wskazówka, że to jednak nie MTB, daje jednak dopiero hamulec Rival i jego mocowanie Flat Mount.

 

 

 

 

 

Jak przystało na Anglików w rowerze wszystko co możliwe zgrabnie ukryto przed warunkami pogodowymi. Nie to, że w Anglii (Walii, Szkocji…) ciągle pada, bo… czasami nie pasa. Ale co szkodzi schować linki i przewody. Nie zaszkodzi. Rama zgrabnie łączy się z widelcem o równie efektownej szerokości ramion.

 

 

 

 

 

Mało sztywności? Z przodu także znajdziemy oś sztywną. Nie, to nie hardtail MTB! Obok widać też otwory służące do mocowania błotników.

 

 

 

 

 

O widelcu można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest filigranowy. Ramiona wykonane są z karbonu, rura sterowa – tzw. taperowane – alumniowa

 

 

 

 

 

Tu jeszcze haki i oś z innej strony, oraz hamulec przedni – również mocowany w standardzie Flat Mount. Obydwie tarcze mają po 160 mm średnicy. Widzicie obręcze? Są również ekstremalnie szerokie, jak na ten typ sprzętu!

 

 

 

 

 

Tu asymetryczne obręcze WTB widać jeszcze lepiej – opony nominalnie mają 40 mm szerokości, ale dzięki oponom sa jeszcze szersze, niemal jak MTB!

 

 

 

 

 

Opony Maxxisa (w specyfikacji to WTB) maja drobny klocek, ale toczą się zadziwająco lekko. Dopóki jest sucho dobrze radzą sobie tez w terenie

 

 

 

 

 

Rama jest naprawdę nietypowa, bo zmieściłyby się opony jeszcze szersze!

 

 

 

 

A co powiecie na baranka w szerokości 480 mm (!)… widzieliście kiedyś coś takiego? Mówimy tu o kierownicy w rowerze w rozmiarze S (52 cm).

 

 

 

 

 

Kierownicy towarzyszy wygodne siodło, żywcem wyciągnięte w MTB, z logo Whyte

 

 

 

 

 

Poniżej siodła znajdziemy m. in. zgrabne widełki tylne. Oczywiście znów przewidziano nad wyraz dużo miejsca na oponę. Zwraca też uwagę brak poprzeczki.

 

 

 

 

 

Na pokrewieństwo z MTB wskazuje też mostek, najkrótszy chyba jaki widzieliśmy w gravelu w ogóle. Mierzy zaledwie 70 mm.

 

 

 

 

 

Rower wyposażono w napęd 1×11, tym razem jest to Rival 1. Z tyłu odpowiednia zębatka 11-42 (zwykłe sprzęgło w piaście, nie Xd!)

 

 

 

 

 

To widać – zębatka jest wielka…. 42 z mówią same za siebie

 

 

 

 

 

W parze z zębatką 38 z z przodu pozwala to uzyskać przełożenie większe niż 1:1. Tu naprawdę można stromo podjeżdżać!

 

 

 

 

 

 

I… drobny detal. Blokada siodła, zrobiona w ten sposób, że błoto i woda nie mają szans. Cecha charakterystyczna konstrukcji Whyte.

 

Wkrótce pełen test! Rower kosztuje 7799 zł.

 

 

Pełną specyfikację znajdziecie na stronie whyte.pl 

 

 

 

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Grzegorz Radziwonowski
Zdjęcia: Grzegorz Radziwonowski

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x