Test: Kellys Soot 30

Kategorie:

NOWOCZESNA PROSTOTA DO 4000 ZŁ

 

Życie jest proste, jeśli nie ma się ograniczeń w postaci założonego budżetu. Dotyczy to oczywiście również rowerów. 4000 złotych? Podstawowy model Kellysa akurat mieści się w tej sumie. W zamian dostajemy aluminiową ramę z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi, takimi jak osie sztywne 12/12 mm (przód/tył), mocowania hamulców flat mount czy prowadzenie wewnętrzne pancerzy i linek (ale nie do tylnego hamulca, co jest praktyczne i podoba się nam) oraz karbonowy widelec. Tę samą ramę mają też dwa droższe warianty modelu, są więc i opcje tuningu. Do tego zestaw napędowy Shimano Claris w wariancie 2×8 oraz mechaniczne hamulce tarczowe Tektro Spyre. Również udane połączenie. Tektro naszym zdaniem robi obecnie najlepsze, czyli sprawnie działające, mechaniczne tarczówki. Pozostałe wyposażenie to komponenty Kellysa, włącznie z obręczami oraz markowe części Novateca (piasty) czy Schwalbe (Smart Sam o szerokości 40 mm). W sumie kompletny rower waży w rozmiarze M ponad 11 kilogramów.

 

Kellys Soot

 

WSZECHSTRONNOŚĆ

 

Rama jest zgrabna z lekko opadającą rurą górną, której spłaszczony kształt ułatwia noszenie roweru na ramieniu (kłaniają się przełajowi przodkowie graveli!). Jest miejsce aż na trzy koszyki na bidony, ale poza tym niewiele otworów na dodatkowe akcesoria. Także geometria jest dość sportowa, raczej w kierunku szybkiego przemieszczania się niż wyprawowego prostującego plecy. Orientując się przy tym na klasyczne rowery szosowe, bez zbytnich ekstrawagancji, ale z płaskim kątem widelca, wynoszącym 70 stopni, czyli gdzieś w połowie drogi między sprzętem do ścigania a typowo rekreacyjnym. Za wyprostowanie pleców odpowiada głównie podwyższona główka sterowa.

 

Kellys Soot

 

NASZYM ZDANIEM

 

Nowoczesna rama plus podstawowa grupa osprzętu oznacza wysoką masę, stabilne prowadzenie zachęca jednak od razu do rozwijania większych prędkości, bo rower trudno wyprowadzić z równowagi. To taki gravel, w którym od razu widać MTB. Z jednej strony ze względu na lekko podniesiony przód i wysunięty widelec, z drugiej ze względu na agresywny bieżnik opon. Od razu też chciałoby się go wypróbować ze zdecydowanie lżejszymi kołami. Dopóki teren nie jest zbyt trudny, Claris działa sprawnie, kompaktowa korba 50/34 w parze z trybem 11–32 to przełożenia szosowe, zwykle wystarczające. Opony nie są specjalnie komfortowe, ich guma jest twarda, za wygodę odpowiada tym razem siodełko. Rama jest twarda i sztywna! Nasza propozycja tuningu to któraś z karbonowych sztyc, znana z własności tłumiących, a dla jeżdżących głównie po ubitych szlakach opony semislick z bardziej elastycznymi ściankami.

 

Kellys Soot

 

Dowiedz się więcej na: kellysbike.com

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Test: Wszechstronny Giant Contend AR 1

BMC Roadmachine 01 – Szwajcarska perła

Test: Scott Addict RC Ultimate 

Test: Torebki podsiodłowe

 

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Grzegorz Radziwonowski
Zdjęcia: Łukasz Kopaczyński

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x