Test: Giant Propel Advanced Pro 2 – szybko do mety

Kategorie:

Przede wszystkim „nasz” egzemplarz jest zdecydowanie bardziej przyjazny pod względem obsługi. Zrezygnowano z części rozwiązań mających poprawić aerodynamikę na rzecz prostoty i opcji obsługi przez zwykłego śmiertelnika. W miejsce zintegrowanego kokpitu dostajemy klasyczny mostek z kierownicą (z bardzo dużym zakresem regulacji!), a w miejsce masztu podsiodłowego z nakładką klasyczną sztycę. Także hamulce to nie tarczówki (choć te akurat skomplikowane w obsłudze nie są), tylko bardziej klasyczne typu V. Zachowano jednak najważniejsze cechy typowego modelu aerodynamicznego – ramę niemal identyczną jak w wersji najwyższej i wysokie koła. Do tego dołożono sprawdzone komponenty w postaci kompletnego napędu Shimano 105, wspomniane już w pełni karbonowe koła oraz części Gianta typu wsporniki, kierownica, siodło, sztyca (aerodynamiczna!) i opony. A propos opon… Identycznie jak koła, co logiczne, przystosowane są do systemu tubeless. W zestawie dostajemy też płyn do uszczelniania w poręcznych dozownikach, wystarczy go nalać (bez demontażu opon) i już uzyskujemy wszystkie zalety rozwiązania – niższą wagę i dodatkowe zabezpieczenie przed przebiciami. Czy działa? Przez ponad 1000 km jazdy kichy nie odnotowano.

 

Różnice

 

Czym różni się model podstawowy od najwyższego? Wagą. Aluminiowe elementy kokpitu i grupa 105 powodują, że wynosi ona ponad 8 kilogramów. Co jest mało zauważalne, o ile nie jeździmy w górach, ale należy odnotować. Rower sprawdza się w pozostałych warunkach (czytaj: 90% terytorium Polski), dopóki może wykorzystać swoje walory aerodynamiczne. W parze z opcją przyjęcia mocno pochylonej sylwetki tnie powietrze aż miło, z trudem tolerując przeciętne poniżej 30 km/h. Łatwo się przy tym prowadzi, a koła nie są bardzo podatne na boczne podmuchy. Szybko jednak się okazało, że nie lubi słabych dróg. Fabryczny zestaw kół i ogumienia (25 mm szerokości) miękki nie jest, nawet na mleku. Sztywna rama i sztyca (ukoronowana twardym siodłem) także przenoszą drgania. Tu rada jest jedna, a właściwie dwie. Pierwsza, świadomy wybór lepszych dróg (zdecydowanie nie na klasyki, nawet pod wiatr). Druga – wymiana ogumienia. Drugi wariant okazał się zbawienny. Po założeniu gum 28 mm (Zippy z naszego testu długodystansowego) rower zyskał, przestając trząść na wybojach i nadal pozostając przecinakiem. Komfort i szybka jazda to nie sprzeczność!

 

Co godne odnotowania, firmowa kierownica Gianta ze zgrubieniami na dłonie w górnym chwycie to bardzo dobre, ergonomiczne rozwiązanie. Polecamy! Podobnie jak hamulce typu V, które działają jak brzytwa (tył wymagał dotarcia, na początku lekko szarpał, ale winna była ścianka obręczy). Uwaga, nie może być mokro. Wówczas, standardowo z karbonowymi obręczami, hamulce przestają działać. Na mokro tarcze są nie do pobicia.

 

Niemal wszystkie cechy aerodynamiczne topowego modelu w zdecydowanie atrakcyjniejszym cenowo pakiecie. Szybki, kompletnie wyposażony, łatwy w prowadzeniu. Nie lubi słabszych dróg. Polecamy od razu wymianę opon na szersze.   

 

Giant Propel Advanced Pro 2 (2018)

Cena: 12 999 zł

Info: giant-bicycles.com

Masa roweru: 8,43 kg

Rozmiary: XS, S, M, M/L, L, XL

Rura podsiodłowa/górna/sterowa 548/554/175 mm

Stack/Reach/STR 529/378 mm/1,39

Korba Shimano 105 (50/34 z., Press-Fit)

Hamulce/napęd Giant SpeedControl SL/Shimano 105

Koła/opony Giant SLR 1, Giant Gavia Race 1 Tubeless 700×25

 

 

Komfort i szybkość  – dynamiczna sylwetka, zdecydowane kolory, ten rower nawet jak stoi, to jedzie.

 

 

V-brake – hamulce typu V są mocną stroną tego roweru. Gdy jest sucho, działają rewelacyjnie.

 

 

Karbon z tubelessem – rower fabrycznie wyposażono w karbonowe koła z systemem bezdętkowym i odpowiednie opony.

 

 

Dla sportowców – wybitnie sportowy model siodła Gianta przypadnie do gustu jeżdżącym dużo.

 


 

Aero – rower został zoptymalizowany aerodynamicznie, to widać w wielu detalach.

 

Zobaczcie naszą prezentację modelu – Giant Propel Advanced 2 aero dla mas

 

Wersję 2020 znajdziecie tutaj – kosztuje 8499 zł

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Grzegorz Radziwonowski
Zdjęcia: Anna Tkocz
Grzegorz Radziwonowski
Grzegorz Radziwonowski
Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x