TEST B’TWIN ULTRA 700 AF

Kategorie:

B’TWIN ULTRA 700 AF zastąpił poprzedni model Alur 700. Wersja na 2015 rok została wyposażona w nowe 11-biegowe Shimano 105 (5800), korbę pozagrupową R500 (działa praktycznie tak samo jak w 105) i opony o szerokości 25 mm oraz karbonowy widelec. Zestaw ten gwarantuje wysoką jakość działania. W tym zakresie cenowym na pewno nie można mu nic zarzucić. Działanie przerzutek – sprawdzona, wysoka jakość ekonomicznej grupy nawiązującej do wyższych modeli, korba – nieco cięższa i nie tak ładna jak grupowa (niestety z innym rozstawem zębatek), a już na pewno hamulce (najnowszy model 105 direct mount) – oferują potwierdzoną w wielu testach wysoką jakość hamowania. Wszystko spełnia oczekiwania. Zwracamy przy tym uwagę, że „czepiamy” się naprawdę detali, przypominając tylko, że atrakcyjna cena nie jest możliwa do utrzymania bez oszczędności w niektórych miejscach.

Rower oparto na trzykrotnie cieniowanej ramie z całkowicie schowanymi wewnątrz pancerzami (na szczęście nic się nie telepie na dziurach). Wyprodukowano ją w technologii „ESR ready”, co oznacza, że rama jest gotowa do zamontowania lepszych czy nowszych komponentów innych producentów (SRAM, Campagnolo czy wyższe grupy Shimano). Dodatkowo znajdziemy tam dumną naklejkę „UCI approved”, co oznacza, że posiadacz może cieszyć się możliwością startów w oficjalnych wyścigach.

Trochę detali technicznych
Rama waży 1400 gramów w rozmiarze M, uznajemy ten wynik za bardzo dobry jak na aluminium. Widelec karbonowy 550 gramów w rozmiarze L. Napęd Shimano 105 11 biegów, kaseta 11-28 i korba RS 500 z kompaktem 50×34 pozwalają na harce w górach. Rurki (sztyca, kierownica, mostek) oraz koła marki własnej B’twin (koła na łożyskach maszynowych, waga poniżej 1800 gramów). Opony Hutchinson X 25C. Całość waży poniżej 9 kilogramów.
Miłym zaskoczeniem są pedały, rzadko dodawane przez producentów. Powinny ucieszyc szczególnie kupujących zainteresowanych również pierwszymi butami zatrzaskowymi – tu w zestawie znajdą pedały B’twin z blokami zgodnymi z Keo.

Rama została ładnie wykonana i elegancko pomalowana

Wewnętrzne prowadzenie pancerzy z opcją zmiany na bardziej zaawansowane rozwiązania w przyszłości

Pozagrupowa korba pomaga utrzymać atrakcyjną cenę

Prosty widelec wykonano z karbonu

Firmowe koła nie są wybitnie lekkie, ale toczą się gładko i są solidne

Hamulec typu direct mount za środkiem suportu

Rower kosztuje 4 tysiące złotych (bez złotówki), większość producentów rowerów szosowych startuje dopiero od tego pułapu cenowego. W przypadku sieci Decathlon jest to już model ze średniej półki. 

Gdzie można na nim jeździć? Odpowiedź jest jedna – wszędzie. Wystarczy zerknąć na bardziej niż polska rozbudowaną stronę Decathlona angielskiego: https://www.decathlon.co.uk/ultra-700-af-road-bike-105-id_8324331.html na której właściciele umieszczają zdjęcia swoich maszyn. Rower na pewno sprawdzi się w codziennnych treningach, rekreacyjnych wyjazdach czy nawet dojazdach do pracy czy szkoły. Do miasta wystarczy spuścić nieco powietrze z dętek, a 25 mm opony, w pakiecie z węglową sztycą, okażą się całkiem komfortowe.

Pozycja na rowerze jest wygodna, można ją nazwać uniwersalną. Kolarz nie jest zbyt pochylony, więc pokonywanie długich dystansów będzie bardziej komfortowe niż na typowych wyścigówkach, a mimo to utrzymanie wysokich prędkości przelotowych okaże się łatwe do utrzymania – typowy rower z segmentu endurance, tak aktualnie promowany i nowoczesny.

Ogólnie oceniamy rower bardzo pozytywnie. Cenowo może on konkurować jedynie z ofertami firm wysyłkowych. W tym przypadku nie dość, że mamy lepszy osprzęt, to jeszcze na zakupy zawsze możemy wybrać się osobiście, np. w niedzielę wieczorem, kiedy Decathlon jest otwarty. Ten model jest jednocześnie dowodem na rosnący udział w polskim rynku droższych rowerów szosowych. Menadżerowie Decathlona na pewno wnikliwie analizują popyt na tego typu produkty i mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli kupić w polskich sklepach wyższe modele B’twina. Na zagranicznych stronach Decathlona można znaleźć rowery z naprawdę górnej półki, jeszcze niedostępne w Polsce.

B’TWIN ULTRA 700 AF może stanowić alternatywę dla poszukiwań roweru używanego, co niesie ze sobą niepewnośc i ryzyko. Tutaj mamy dożywotnią gwarancję na ramę i możliwość zwrotu lub wymiany (wystarczy poczytać fora rowerowe, raczej nie znajdziecie złego słowa na obsługę klienta). Ten market sportowy naprawdę nie robi żadnych problemów z naprawami gwarancyjnymi czy wymianami/zwrotami. Jedyne, co moglibyśmy zasugerować, to abyście skorzystali z pomocy doświadczonego kolarza w charakterze instruktora bike fittingu. Na wszelki wypadek, bo nie ma pewności, czy sprzedawcy będą w stanie obiektywnie i prawidłowo dobrać rozmiar (na stronie www jest dostępny kalkulator rozmiaru), co przy zakupie roweru jest akurat najważniejsze. Niewygodne siodełko (tu bardzo wygodne, ale to subiektywna opinia) czy zbyt miękką owijkę (jeśli ktoś nie lubi) można łatwo i małym kosztem wymienić. Decathlon oferuje pięć rozmiarów ramy, więc nie powinno być problemów z dopasowaniem. Uwaga, rozmiar L był już nietypowo duży w porównaniu z rozmiarami „normalnych” L-ek.

Co na przyszłość?
Ciekawe kiedy (i czy w ogóle) w grupie Shimano 105 pojawi się przerzutka z przednim prowadzeniem linki. Sprawdziliśmy, tego typu rozwiązanie znacząco podnosi jakość działania zmiany biegów z przodu.
B’TWIN ULTRA 700 AF, jeśli się po niego wybierzecie do sklepu, będzie od razu gotowy do jazdy. Jeśli ktoś myśli o startach w zawodach, stosunkowo tanim kosztem może dość mocno zejść z wagi. Kierownica, sztyca czy mostek w wersji karbonowej nie dość, że zwiększą komfort, to jeszcze zbiją wagę. Koła są już droższym wydatkiem, ale, jak wiadomo, to święty Graal każdego kolarza. 

 

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Wojciech Walczak
Zdjęcia: Łukasz Kopaczyński, Grzegorz Radziwonowski

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x