Suwalskie Tropy Race

Kategorie:

Suwalskie Tropy Race – długodystansowe zawody rowerowe w formule samowystarczalności, na dystansach o długości 200 i 500 km, których pierwsza edycja odbyła się pod koniec lipca na Suwalszczyźnie, trwały w sumie trzy doby. Poprowadzone zostały po najpiękniejszych, choć nie zawsze najbardziej znanych, zakątkach północno-wschodniej Polski.

Trasy wytyczono głównie po drogach szutrowych, ale zawodnicy obu kategorii musieli zmierzyć się ze sporymi przewyższeniami. Pod gravel czy MTB? W tej kwestii zdania były podzielone, co znalazło potwierdzenie wśród zawodniczek i zawodników, jacy znaleźli się na podium.

Najszybsi jadą non stop

Uczestnicy zaczęli zjeżdżać do bazy zawodów (Folwark Hutta koło Suwałk) już w piątek około południa. Czekało na nich ognisko integracyjne, sękacz lokalnej produkcji (Domowy wypiek sękaczy u Marzeny), bogate pakiety startowe (m.in. z napojami, koszulką, książką, buffem, owsianką), a przede wszystkim rozległy zielony teren do wypoczynku przed startem i na mecie.

W sobotę o godz.7:00 rano zawodnicy przekroczyli linię startu. Zmagania uczestników wyposażonych w nadajniki GPS można było śledzić na portalu. Najszybsi zdecydowali się na jazdę non stop, bez odpoczynku na nocleg czy większy posiłek. Rejon nie sprzyjał zresztą dłuższym przystankom, ponieważ udogodnień w postaci sklepów spożywczych, nie mówiąc już o barach czy restauracjach, było jak na lekarstwo. Dobre przygotowanie logistyczne i strategiczne okazało się więc kluczowe. Na szczęście osoby gorzej zaopatrzone mogły liczyć na wsparcie ze strony lokalnych gospodarzy (którzy m.in. ratowali zawodników wodą ze studni).

Pot i łzy

Większość osób nocowała na trasie – o czasie, miejscu i formie postoju każdy decydował samodzielnie. Jedni spali w hamaku lub namiocie, inni na wieży widokowej lub pod leśną wiatą, kolejni w stodole, a jeszcze inni wybierali wygodne łóżko w agroturystyce. Zwycięzca na dystansie 200 km dotarł do mety po blisko 9 godzinach jazdy, pierwszy zawodnik dystansu 500 km pojawił się po 30 godzinach (śpiąc jedynie pół godziny na całej trasie!). Większość startujących przyznała, że nie doceniła trudności terenu. Liczba przewyższeń była bowiem zbliżona do spotykanych na zawodach na południu Polski (na trasie 500 km było ok. 4300 m podjazdów, na trasie krótszej ok. 2000 m w górę). Szczególnie przewyższenia w Suwalskim Parku Krajobrazowym i przy granicznym odcinku z Litwą wycisnęły z zawodników ostatni pot i łzy.

Na finiszujących czekał obiad z potrawami regionalnej kuchni (m.in. kartacze, babka ziemniaczana), lokalne piwo (Browar Północny) i podpiwek (Augustowska Miodosytnia) oraz przekąski. Wiele osób po przyjeździe kierowało się wprost do jeziora Koleśne (nad którym położona była baza zawodów).

Większość zawodników już deklaruje start w przyszłorocznej edycji, która najpewniej odbędzie się w podobnym terminie! Organizatorzy zapowiadają zaś, że na pewno powtórzą się dwa tegoroczne dystanse, a może pojawi się i trzeci… Jak sami przyznają, prawdopodobnie zmienią się również wybrane fragmenty tras, tak, aby były jeszcze ciekawsze oraz by zawodnicy mieli po drodze więcej możliwości zaprowiantowania.

Więcej informacji

Z galerią zdjęć, wynikami i relacjami z zawodów można zapoznać się na stronie www.suwalskietropy.pl oraz https://www.facebook.com/SuwalskieTropyRace

Zawody odbyły się przy udziale sponsorów: 4Move, FRUGO, BlackEnergyDrink, KomodoOneDayMore, Internetowa Księgarnia Turystyczna MAPY, Pasieka Piekarscy,  Miodosytnia, Browar Północny, Domowy Wypiek Sękaczy u Marzeny, hammock.pl, Rogelli, ale też władz lokalnych (Gmina Suwałki) i oraz Wigierskiego Parku Narodowego i Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Podium na trasie 200 km

Kobiety

  1. Barbara Paszkowska 10:13:54
  2. Joanna Sychowicz 15:00:31
  3. Monika Ołów 16:50:42

Mężczyźni

1.  Adam Klatecki 8:58:46
2. (ex aequo) Waldemar Sadowski i Pawel Dawidejt 9:11:38

Podium na trasie 500 km

Kobiety

  1. Marta Drzeżdżon 41:28:13
  2. Urszula Ludkowska 42:02:07
  3. (ex aequo) Joanna Grzybowska i Agnieszka Więcław 61:55:40

Mężczyźni

  1. Grzegorz Zając 30:37:35
  2. Dariusz Gruszka 35:43:48
  3. (ex aequo) Piotr Niewęgłowski, Michał Cichocki i Piotr Goroński 36:13:15

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Organizatorzy
Zdjęcia: Ariel Wojciechowski

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x