SRAM HydroHC – nowa edycja hamulców szosowych

Kategorie:

Co ciekawe, zapowiedź niewiele mówi o gotowych produktach i ich cenach, napomina jedynie, że topowa, elektroniczna grupa RED eTap będzie ją „na stówę” miała. Dzieje się to w momencie, kiedy przyszłość tarczówek w profesjonalnym ściganiu na szosie jest niepewna, wskutek ostatnich wypadków. Obciążanie winą nowego wroga może nie mieć końca, dlatego SRAM nawet nie wciska się na nieprzyjazne terytoria i od razu zapowiada, że HydroHC zaplusuje przede wszystkim u zwykłego użytkownika, a zwłaszcza u tego, który skłonny jest wydać worek pieniędzy na grupę RED eTap.  

Dotychczasowym problemem szosowych tarczówek była ich niska, w porównaniu do tarczówek roweru MTB, podatność na regulację. Odsunięcie dźwigni o paręnaście milimetrów to było wszystko, co dostawaliśmy. Od teraz część rozwiązań z hamulców Level wędruje wprost do dźwigni RED eTap. Odpowietrzanie ma być równie łatwe, jak w Levelach z technologią Bleeding Edge, coś jak w nowym Shimano, gdzie wystarczy odkręcić zaworek przy dźwigni i nie trzeba przelewać całego układu. Dodano także regulację martwego ciagu dźwigni, co pozwala zdefiniować, jak szybko po jej naciśnięciu hamulec zacznie działać. Jednak najciekawszą zmianą jest wyprofilowanie chwytu górnego dźwigni – jeszcze głębsze, dające lepsze oparcie mniejszym dłoniom i lepszy zasięg. Nowe zaciski będą compatybilne z systemem Post Mount oraz nowym, dedykowanym rowerom szosowym, Flat Mount. 

Szczegółową specyfikację produktu i całej nowej grupy RED eTap poznamy na targach Eurobike 2016 już pod koniec sierpnia tego roku. 



Majętni fani kolarstwa szosowego – to dla nich jest adresowana grupa RED eTap w nowej odsłonie. No chyba, że coś się w końcu wyjasni w temacie regulacji obecności hamulców tarczowych w wyścigach UCI…

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Łukasz Kopaczyński, l.kopaczynski@magazynbike.pl
Zdjęcia: SRAM

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x