Shockblaze S7 Pro Xenon – First ride

Kategorie:

Topowe modele producentów różnią się często niuansami, a w naszych testach dzielą je gramy, waty i pojedyncze punkty, zasadniczo zaś pozostają na wysokim wyrównanym poziomie. Prawdziwą sztuką jest jednak zbudowanie takiego sprzętu, który nie tylko będzie tani, ale też będzie dobrze jeździł. A jeśli dodamy do tego Campagnolo, czyli powiew ekskluzywności…

 

Uprzedzając fakty, Shockblaze’owi udało się stworzyć tani i dobry rower. Nie jest lekki, 10 kg to wartość dla roweru szosowego poważna. Nie  jest też w związku z tym ekstremalnie szybki, bo wagę czuje się na podjazdach. Ale jednocześnie ma sportową, klasyczną geometrię, z lekko opadającą rurą górną ramy, choć bez ekstremalnego pochylenia pleców. Aerodynamiczną pozycję na treningi uzyskano dzięki długiemu mostkowi, a zwrotność zapewnia krótki tył (na tyle, że trudno byłoby zamontować oponę grubszą niż 25 mm, bo dotykałaby obejmy przerzutki przedniej).

 

Aluminiowa rama ma ładnie rozwiązane detale, takie jak zgrabna główka przechodząca płynnie w widelec, ale przede wszystkim jest sztywna, gwarantując pewność prowadzenia. Wysoka masa wynika jednak przede wszystkim z masy kół, które najbardziej rzutują na charakter roweru, w specyfikacji seryjnej nadając mu stoicki charakter po rozpędzeniu. O dziwo, choć mieliśmy pierwotnie takie obawy, widząc aluminiową, grubą sztycę, rower nie okazał się bardzo twardy, a zawdzięcza to głównie karbonowemu widelcowi i prostemu, ale wygodnemu siodłu (na szczęście nie jest za miękkie!).

 

Komponenty, obok części Campagnolo (manetki i przerzutki), to zestawienie egzotyczne, ale również działające bez problemów. Kaseta Miche i łańcuch KMC działają z włoską kompanią na poziomie zbliżonym do homogenicznych napędów Włochów, nie odstaje też od nich sztywna (i ciężka) korba FSA z grubą osią BB30 (to zresztą kolejna rzadkość w tej kategorii cenowej). Najsłabszy element całego układu to hamulce ShockBlaze, które wymagały solidnego dotarcia, dopiero wówczas zaczęły współpracować z twardym aluminium obręczy. Napęd za to od razu działał z wysoką precyzją, twardo i konkretnie, jak na Campagnolo przystało. Nasz tester co prawda narzekał na brak dostępnych przełożeń, zjeżdżając w górach, ale kompaktowa korba naszym zdaniem bardzo dobrze pasuje do typowego użytkownika zainteresowanego S7 Pro, czyli osoby początkującej, ze zdecydowanie mniej rozbudowaną łydą. 

 

 

Podsumowanie

Shockblaze udowadnia, że o wrażeniach z jazdy na rowerze szosowym decyduje przede wszystkim geometria i że także za stosunkowo niewielkie pieniądze można mieć solidny rower o sportowym zacięciu. Interesująca propozycja dla początkujących.

shockblaze.pl

3649 zł, 9,8 kg

Rozmiary: 50/52/54/56/60 cm

Rura podsiodłowa/górna/sterowa 560/558/150 mm plus 15 mm przykrywka sterów

Stack/Reach/STR 591/385 mm/1,53

Wyposażenie

Korba/napęd FSA Omega Compact (50/34 z., BB30)/Campagnolo Xenon/Veloce

Hamulce ShockBlaze RC-462

Koła/opony ShockBlaze 700C AERO/Schwalbe Lugano 23C

 

 

 

 

Ten rower nie oszukuje wyglądem, pod jaskrawym malowaniem kryje się rama o agresywnej geometrii

 

 

 

 

Komponenty Campagnolo! Jakże ostatnio rzadki widok w rowerach seryjnych

 

 

 

 

W rowerze znajdziemy elementy aerodynamiczne, które nadają mu lekkości, jak „skrzydła” na widelcu

 

 

 

 

Za transfer siły odpowiada korba FSA z grubą osią BB30

 

 

Tutaj znajdziecie naszą prezentację modelu z większą ilością zdjęć

 

 

 

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Grzegorz Radziwonowski
Zdjęcia: Michał Kuczyński

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x