Rower na kocich łapach – Trek Domane SLR 6 Disc

Kategorie:

Trek Domane SLR 6 Disc

Trek Domane SLR 6 Disc

Pogoda była tak zła, że po sześciu dniach jazdy (i „odbębnieniu” wymaganego dystansu) nikt i nic nie byłoby mnie w stanie wyciągnąć na rower podczas dwóch dni, które jeszcze można było wykorzystać na nabijanie kolejnych kilometrów. Deszcz, śnieg, plucha i piach ze żwirem i solą na drogach. Każdego dnia! Domane przeżył. Przeżyły hamulce, które codziennie po pierwszych kilometrach zaczynały wydawać dźwięki zbliżone do wycia szlifierki kątowej. Przeżył lakier. Przeżyły opony. Po umyciu, rower wyglądał i działał jak nowy. Po tej próbie został przydzielony do wykonywania najcięższych zadań: jazdy po podwrocławskich brukach, zaliczenia pierwszej stówki w roku po rzekach błota z topniejących śniegów i kolejnych dłuższych jazd po kiepskich drogach, na których zalegał jeszcze zimowy brud. Trzy miesiące jazdy w ekstremalnych dla szosówki warunkach bez najmniejszego defektu. To mówi samo za siebie. Co czyni ten rower tak pancernym?

Trek Domane SLR 6 Disc

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam opony Domane (czyt. domani), buchnęłam śmiechem. Poważnie? 28 mm w moim mniemaniu dyskwalifikuje rower jako wyścigówkę. Robi się „zbyt przyklejony” do asfaltu. Jak odnieść się do 32 mm? Przewartościować! Domane po prostu jest inny i trzydziestodwumilimetrowe opony tylko to podkreślają. Rower charakterem zaczyna przypominać przełajówkę (łyse opony w błocie nie jadą, sprawdzone!), jest tylko znacznie szybszy na asfaltowej nawierzchni. Stanowczo mamy do czynienia z rowerem szosowym, choć bez wahania można nim jechać po drobnym żwirze, zwłaszcza jeśli opony zawczasu pozbawi się dętek i zaleje mleczkiem uszczelniającym.
Motto Domane brzmi: „na jedynce podjedziesz wszędzie”. Konfiguracja napędu gwarantuje miękkie przełożenia. Kompaktowa korba w połączeniu z kasetą 11-32 bardzo pomaga w górach i w turystycznym jeżdżeniu jest wystarczająca na długich zjazdach. W deszczu, chłodzie i w kilku warstwach ubrań z ulgą przyjmowałam możliwość miękkiego wtaczania się na wzniesienia. Miłośnicy twardego obrotu w reżimie wyścigowym będą musieli przemyśleć zmianę korby.

Trek Domane SLR 6 Disc

Podczas gdy opony i napęd mieszczą się w granicach standardu, rama Domane od kilku sezonów jest rewolucyjna. Trzy lata temu testowaliśmy Domane na obręczowych hamulcach (tamta jeździła na oponach 28 mm, co już było kontrowersyjne), ale już wtedy zachwycaliśmy się delikatnością działania systemu zastosowanego w ramie tego roweru. Zastosowanie dwóch zawiasów (dodatkowo regulowany rozdzielacz IsoSpeed na połączeniu rura pozioma – rura podsiodłowa oraz przedni IsoSpeed na rurze sterowej) wydaje się stratą materiałów i czasu projektantów, dopóki nie zmieni się roweru na inny. Działania systemu IsoSpeed nie odczuwa się w sposób bezpośredni. Rower jest sztywny, dobrze się „zbiera”, ale podczas długich jazd po prostu mniej męczy. Nie trzeba reagować spinaniem całego ciała na studzienki i łaty w asfalcie, gdyż rower przez nie przepływa. Ten efekt można osiągnąć ciśnieniem w oponach, ale wtedy rower „przykleja” się do asfaltu i w finalnym rozrachunku zamiast męczyć mniej, wymaga większej liczby watów.

Trek Domane SLR 6 Disc

Trek Domane SLR 6 Disc

Do Domane trafiła kierownica IsoCore z wewnętrzną wyściółką z gumy, pozwalająca ograniczyć przenoszone na ramiona drgania o 14% w stosunku do standardowych karbonowych kierownic. Specjalny widelec również ma podnosić komfort i poprawiać prowadzenie roweru. Maszt podsiodłowy typowy dla karbonowych modeli jest o tyle ładny, co kłopotliwy, gdyż nie można zastąpić go sztycą innego producenta i ograniczona jest możliwość manewrowania jego wysokością. Zaskoczeniem będzie dla niektórych możliwość montażu pełnowymiarowych błotników. Rower, co nie jest typowe dla szosówek, został do tego przystosowany.

Tak naprawdę to hamulce umożliwiły montaż w Domane 32-milimetrowych opon. Przy standardowych obręczowych tak gruba opona nie zmieściłaby się między szczękami. Poza wyższą wagą trudno znaleźć wady tarczówek. Hamowanie jest pewne, modulacja siły hamowania odpowiednia nawet dla małej powierzchni styku opony z podłożem, sprawność hamulców nie zależy od warunków. Ultegra działa doskonale i nie udało nam się doprowadzić tarcz do odkształceń podczas długich dohamowań.

Trudno znaleźć jakąkolwiek wadę Domane, przed zakupem należy być jednak przekonanym, że właśnie takiego roweru się poszukuje. Domane to komfortowy rower na długie trasy po niekoniecznie najwyższej jakości asfaltach. Nie jest ekstremalnie lekki ani aerodynamiczny, więc nie będzie rowerem do wygrywania typowych wyścigów szosowych w polskich realiach. Trudno jednak tego roweru nie polubić i w klasyfikacji „przyjemność z długiej jazdy” otrzymałby maksymalną liczbę punktów.

Specyfikacja

Info trekbikes.com/pl

Cena 22 099 zł – 24 799 zł

Waga 8,11 kg *rozmiar 56

Wielkości ramy 44, 47, 50, 52, 54, 56, 58, 60, 62 cm

Rura podsiodłowa/górna/sterowa 483/530/145 mm

Stack/Reach/STR 561/371 mm/1,51

Rozstaw osi/Offset 1003/59 mm

Korba Shimano Ultegra, 50/34 (kompakt)

Hamulce tarczowe hydrauliczne Flat Mount Shimano Ultegra

Napęd Shimano Ultegra 2×11, kaseta 11-32, 11-rzędowa

Koła/opony Bontrager Paradigm Comp Tubeless Ready Disc/Bontrager R3 Hard-Case Lite, 700x32c

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: Anna Tkocz
Zdjęcia: Anna Tkocz
Grzegorz Radziwonowski
Grzegorz Radziwonowski
Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x