Kolekcja rowerowa Jack Wolfskin – Test

Kategorie:

Michał Góźdź
Michał Góźdźhttp://www.etnh.cc
Naczelny redaktor gravelowego magazynu ETNH. Brzmi poważnie! Od 20 lat inspiruje do podróżowania po górach. Inicjator polskiej sceny enduro, obecnie pasjonat graveli, wyścigów ultra i bikepackingu. Stale trzymający rękę na pulsie aktualnych trendów.

Jack Wolfskin nie jest pierwszą dużą marką ze świata outdooru, która romansuje z rowerzystami, choć w tym przypadku rozmach kolekcji i skala przedsięwzięcia sugerują raczej poważne zamiary, a nie chwilowe zauroczenie trendem. Z drugiej strony, nikogo już nie dziwi, że w katalogach uznanych kolarskich brandów, obok supersportowych ciuchów dla zawodników ProTouru, znajdziemy kolekcje dla poszukiwaczy przygód, nic ze sportem nie mających wspólnego. Turyści rowerowi, to stale rosnąca grupa docelowa, a pandemia nasiliła ten trend jeszcze bardziej. Okazało się, że po wspaniałe przygody nie trzeba lecieć na drugi koniec świata – wspaniałe przygody czekają w górach, tuż za domem. A tam możesz dojechać na rowerze!

Hiszpania

Z całą kolekcją rowerową Jacka Wolfskina pierwszy raz zetknęliśmy się w marcu, kiedy polecieliśmy do hiszpańskiego Alicante kręcić filmy i robić reklamowe zdjęcia. Realia sesji i napięte przez paskudną pogodę terminy, nie pozwoliły na solidne przetestowanie tych ubrań. Komplementowaliśmy wysoką jakość materiałów i dbałość o szczegóły – kompetencji w szyciu ubrań Jackowi Wolfskinowi nie można odmówić. Ale czy firma od outdooru, może zrobić w pierwszym podejściu funkcjonalne ciuchy rowerowe do turystyki i akcesoria do bikepackingu?

Co wchodzi w skład kolekcji, pisaliśmy na koniec kwietnia w poniższym materiale:

Istria

Czas właściwego testu w warunkach prawdziwego bikepackingu nadszedł na przełomie kwietnia i maja, kiedy wyruszyliśmy na tygodniowy objazd trasy wyścigu Istra Land. Wspaniałe 500 kilometrów przygody dookoła półwyspu Istria, 7 dni jazdy poza utartymi drogami i szlakami. Pogoda zafundowała nam prawdziwy poligon testowy dla ubrań z rowerowej kolekcji Jack Wolfskin. Pogranicze Słowenii i Włoch, to deszczowe i mgliste góry, a na południu Chorwacji prawdziwe śródziemnomorskie lato.


Kurtka TOURER SOFTSHELL JKT 

Ta kurtka, to zdecydowanie jeden z najcześciej używanych elementów garderoby. Na Słowenii i w górach na północy półwyspu, gdzie temperatura spadała poniżej 10 stopni, okazała się niezastąpionym kompanem w podróży. Z przodu wiatroszczelna i nieprzemakalna, z tyłu elastyczna i przewiewna, zapewniająca efekt wentylacji.

Przednia cześć kurtki to w rzeczywistości STORMLOCK INFINITY SOFTSHELL JERSEY 3L: wiatroszczelna i nienasiąkliwa tkanina charakteryzująca się wysoką oddychalnością, z membraną o przepuszczalności pary wodnej (MVTR) > 30 000 g/m2/24 h, na plecach FLEX SHIELD COOLING: oddychający, elastyczny i odporny na ścieranie oraz wiatroodporny i nienasiąkliwy materiał softshell z efektem chłodzenia.

Kurtka ma z tyłu nieco dłuższy krój i jest wyposażona w silikonowy pasek, który sprawia, że nie podciąga się do góry podczas jazdy w pochylonej pozycji. Ponadto posiada kieszeń z tyłu, zamykaną na zamek błyskawiczny. Można zmieścić bez problemu baton musli oraz wartościowe przedmioty (karta kredytowa lub dokumenty). Telefon raczej nie wchodzi (chyba, że iPhone mini).

Przez wspomnianą powyżej konstrukcję, pozwala na jazdę w szerokim zakresie temperatur – jazda w dół nie wychładza organizmu (wiatroszczelna membrana STORMLOCK INFINITY na przodzie rzeczywiście działą), a podjazdy nie powodują efektu zagotowania się (z tyłu FLEX SHIELD z impregnacją DWR wygląda jak gęsta siatka). Kurtka nie namaka, ale jej kontakt z wodą powinien ograniczać się raczej do chlapiącej wody spod kół lub przelotnego opadu. To nie jest kurtka przeciwdeszczowa i trzeba o tym pamiętać. Zbędnym ficzerem wydają się kieszenie dwie kieszenie z przodu – podczas jazdy raczej ciężko sobie wyobrazić przewożenie czegokolwiek w tym miejscu, przydać mogą się jedynie w cywilnym użytkowaniu, „po rowerze”. Kurtka całkiem nieźle się kompresuje, waży 320 g.

W sklepie Jack Wolfskin Polska kurtka TOURER SOFTSHELL JKT została wyceniona na: 639,99 zł


Koszulka TOURER VENT T

Tourer Vent nie wygląda na pierwszy rzut oka jak klasyczna koszulka rowerowa. Nie posiada rozpinanego suwaka na przodzie, ani kolarskich kieszonek z tyłu. Bliżej jej do normalnej trekkingowej koszulki. Jej kluczową cechą jest materiał, a w zasadzie kombinacja dwóch materiałów, które szybko odprowadzają wilgoć na zewnątrz. Większa część koszulki składa się z lekkiej i miękkiej dzianiny z właściwościami elastycznymi (13% elastanu), posiada też wstawki z siatkowego materiału zapewniające aktywną regulację wilgoci (plecy i obszar pod pachami). Ma małą zapinaną na pionowy zamek kieszonkę na plecach na kartę lub batonika.

Kiedy dotarliśmy na południe półwyspu, w okolicach Premantury przywitało nas prawdziwe, śródziemnomorskie lato. 3 upalne dni, sprowokowały do testu, czy technologia S.FRESH, która zapewnia antybakteryjność materiału rzeczywiście działa. Substancja aktywna na bazie dwutlenku tytanu i chlorku srebra zapobiega rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnych zapachów… i działa. Koszulka nie była czysta, ale nie śmierdziała. Nie ma się do czego przyczepić, ale też niewiele dało się tu zepsuć. To dobry koszul, jeśli nie chcesz wyglądać na wyprawie jak wyjęty z peletonu.

W sklepie Jack Wolfskin Polska koszulka TOURER VENT T została wyceniona na: 189,99 zł


Spodenki TOURER SHORTS M

Te lekkie szorty rowerowe zostały wykonane z wyjątkowo elastycznego i oddychającego materiału. Można je łączyć z dedykowanymi spodenkami rowerowymi z wkładką TOURER PADDED SHORTS M, lub naciągnąć na swoje ulubione bibsy z wkładką.

Posiadają regulację szerokości w pasie za pomocą 2 rzepów i elementy odblaskowe na nogawkach. Podobnie jak opisywana w pierwszych akapitach kurtka TOURER SOFTSHELL JKT, szorty zbudowane są 2 materiałów – w większości z oddychającego, elastycznego i odpornego na ścieranie, wiatroodpornego i nienasiąkliwego materiału softshell. W okolicach pasa i kieszeni na biodrach są wstawki z przewiewnego i elastycznego materiału siatkowego zapewniające aktywną regulację wilgoci. Jeździłem w tych szortach w gorące dni i raczej nie przeszkadzają – nie powodują nadmiernego pocenia, nie nasiąkają oraz nie rozciągają się, aby spadać, a przy tym są na tyle elastyczne, aby nie krępować ruchów.

Powodem dla którego nosi się rowerowe szorty, jest idiotyczny wygląd facetów w lycrze, kiedy wpadają do portowego miasta jakim jest Piran. Wypomadowani kelnerzy prężą się przed restauracjami, przekonując, że to właśnie w ich lokalu powinieneś zażyć rozkoszy podniebienia, a szorty pozwalają zachować… resztki godności. Drugim powodem, są kieszenie. O ile 2 kieszenie na biodrach są dobrze wyprofilowane, nie posiadając zapięcia, nie ma obaw o pogubienie zawartości, to z kieszenią na udzie, sprawa się mocno skomplikowała. Umieszczenie jej centralnie z przodu, uniemożliwia dostęp do jej zawartości podczas jazdy – aby była praktyczna, musiałaby trafić na tylną część uda i mieć pionowy zamek. Szorty są o kilka centymetrów krótsze, niż szorty MTB, co nie powinno dziwić – to w końcu bikepackingowe spodenki.

W sklepie Jack Wolfskin Polska spodenki TOURER SHORTS M zostały wycenione na: 329,99 zł


Kurtka przeciwdeszczowa TOURER 2.5L JKT M

Już opis parametrów tej kurtki na stronie producenta wskazuje, że skończyły się żarty. Wytoczono tu ciężkie działa przeciwko kiepskiej pogodzie. Kurtka uszyta jest w oparciu o 2,5 warstwowa membranę TEXAPORE (oddychalność > 6 000 g/m2/24 h; wodoodporność: 10 000 mm H2O), więc nie posiada podszewki, a jedynie nadrukowany od wewnątrz materiał ochronny (lekko gumowaty w dotyku). Całość ma być elastyczna, nieprzemakalna, wiatroszczelna i oddychająca. Pod pachami znajdziemy rozpinane zamkami otwory wentylacyjne, a w kołnierzu symboliczny kaptur.

Ta kurtka daje ogromne poczucie bezpieczeństwa. I to jej główne zadanie. Jest obszerna, pozwala nałożyć ją nawet na puchowy bezrękawnik lub kurtkę, bez obaw o zamoczenie warstw pod spodem, a elastyczny, podgumowany ściągacz trzyma tył na miejscu, chroniąc dolną część pleców przed zachlapaniem. Dosyć przeciętne paramentry zastosowanej membrany (w porównaniu z innymi dostępnymi na rynku) i krój, sugerują jej turystyczne, a nie wyścigowe przeznaczenie. Tak właśnie jest. To kurta do podróżowania po górach w kiepskich warunkach i jej krytycznym parametrem jest 100% nieprzemakalności. Podczas 2 dni fatalnej pogody, kiedy przemierzaliśmy Parenzanę, szlak poprowadzony po trasie dawnej kolei wąskotorowej, która 100 lat temu łączyła pomiędzy sobą 30 małych miasteczek Istrii z włoskim Triestem, lało cały czas. TOURER 2.5L JKT nie poddał się i mimo, że z zewnątrz wyglądało na to, że membrana nasiąka, od wewnętrznej strony kurtka cały czas pozostawała sucha!

W sklepie Jack Wolfskin Polska kurtka przeciwdeszczowa TOURER 2.5L JKT została wyceniona na: 829,99 zł


Przygoda spotyka ECO

„JACK WOLFSKIN składa hołd wyruszającym na przygodę, eksplorację i jazdę po szutrze”, tak Daniele Grasso, wiceprezes ds. produktów i odzieży Jack Wolfskin komunikował start rowerowej kolekcji w swojej firmie. Wszystkie powyżej opisane produkty w pełni wpisują się w ten przekaz. To ciuchy z mocnym outdoorowym DNA, w przemyślany sposób dopasowane do aktywności na rowerze, a nie wyścigowa lycra, marketingowo przesunięta w kierunku przygody.

Mocną stroną tych ubrań jest jakość użytych materiałów i staranne szycie. Kompetencji w tym obszarze Jackowi Wolfskinowi nie można odmówić, to było nasze pierwsze wrażenie, a testy terenowe potwierdziły, że to ciuchy na dłużej niż sezon przygody. To ważne, również z punktu widzenia ekologii. Mniej zużytych rzeczy, to mniej śmieci. Bycie eko, to zresztą stały punkt programu w tej firmie – membrany Texapore Ecosphere są w całości są efektem przetwarzania plastiku, a wszystkie rzeczy mają status PFC Free.

Dla kogo więc jest ta kolekcja?

Dla rowerowych turystów! Sam krój i rozmiarówka, sugerują, że nie chodzi tu o wyścigi. To ciuchy dla wszystkich, którzy rozpoczynają swoją przygodę w jedno lub wielodniowych bikepackingach, oraz tych bardziej świadomych, którzy po zejściu z roweru, chcą wyglądać i czuć się swobodnie. To udana próba przeniesienia 40 lat doświadczenia w outdoorze do świata rowerowej przygody i stworzenia funkcjonalnych produktów, dopasowanych do specyfiki tej aktywności.


Całą kolekcję rowerową Jack Wolfskin możecie zobaczyć TUTAJ – rzeczy jest dużo więcej, wszystkie ciuchy posiadają odpowiedniki dla kobiet, a w czerwcu na łamach ETNH podzielimy się jeszcze wrażeniami z użytkowania toreb bikepackingowych od Jacka Wolfskina.

5 4 votes
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Czytaj dalej

Podobne artykułu

0
Would love your thoughts, please comment.x