Góra Kawiarnia i Góra Kolarska w jednym stały domu

Kategorie:

Góra Kawiarnia Maćka Grubiaka to miejsce instytucja, coś więcej niż po prostu kolarska kawiarni. Towarzyszymy jej od początku, chciałoby się powiedzieć „od zarania dziejów”, bo trudno sobie wyobrazić że całkiem niedawno jeszcze nie istniała, nic więc dziwnego, że musieliśmy się pojawić na oficjalnym otwarciu nowej lokalizacji.

Dla niewtajemniczonych, nie obawiajcie się, że zabłądzicie – nowa lokalizacja jest dosłownie dziesięć metrów od starej, po drugiej stronie małej uliczki w Górze Kalwarii. Nic nie jest w stanie opisać tutejszej atmosfery, a już na pewno gościnności gospodarza, spoglądającego na całość czułym okiem, musicie więc miejscówkę odwiedzić koniecznie. Tym bardziej, że obecnie znajduje się pod jednym dachem ze sklepem rowerowym Góra Kolarska. Co czeka was na miejscu? Wśród bogactw kaw, wypieków i sprzętu rowerowego znajdziecie m.in. rowery Rondo, Ridleya i Bianchi oraz duży wybór ciuchów. Zobaczcie zresztą sami.

W środku było tłoczno z okazji otwarcia, nie zabrakło celebrytów jak Ministra!
I jej dziewczyny – nic dziwnego, Góra Kawiarnia to tradycyjny cel pielgrzymek
Warto jednak pójść w lewo, by „dotrzeć” do rowerów
Jest kilka ciekawych okazów, w tym Rondo
Sklep nie jest gigantyczny, ale przemyślany
Obok rowerów są i ciuchy, np. Bianchi
Wejście do sklepu mieści się z drugiej strony, gdzie jest stosowna lada
Komu czapeczkę, komu? 😉
Fani kolarskich ciuchów nie powinni narzekać, jest i Raso
Oraz pierwszy w Polsce sklep z asortymentem Isadore
To logo warto zapamiętać
Nie tylko wtedy, kiedy jest się fanem Bianchi
Gustownie urządzono też warsztat, który mieści się z tyłu
Jak i toalety! To oczywiście…. damska!
Gdzie się człowiek nie obejrzy tam coś!
Miejsce jest też przyjazne zwierzętom (szczególnie kolarzy, ale nie tylko – tu Bidon i Baltoro)
Warto podnieść głowę, by zobaczyć takie coś!
Albo takie okazy

Zapisane w kalendarzu? Wszystkie drogi prowadzą do Góra Kawiarnia!

Zobacz także

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu:
Zdjęcia:
Grzegorz Radziwonowski
Grzegorz Radziwonowski
Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x