Brejdak Gravel czyli ultra wędrówka po Lubelszczyźnie

Kategorie:

Na mapie tegorocznych imprez rowerowych ultra pojawiły się m.in. dwa nowe wydarzenia. Wanoga Gravel i Brejdak Gravel. Tą pierwszą miały okazję sprawdzić nasze redakcyjne koleżanki – Dorota Juranek (Mamba on bike) i Anna Sadowska (anna.sadowska.sukceszaczynasiewglowie).

Organizator Piotr Wierzbowski, który sam aktywnie bierze udział w imprezach ultra dołożył starań by startujący dostali ciekawą, dobrze zorganizowaną imprezę. Oczywiście zawsze są elementy, które można usprawnić ale otwartość do dyskusji i pełne zaangażowanie Piotra w wysiłek organizacyjny dobrze wróży tym wydarzeniom.

Dość powiedzieć, że zapisy na kolejną edycję Wanoga Gravel zostały w 2022 roku zostały już uruchomione. My postanowiliśmy zapytać Piotra czego możemy się spodziewać po nadchodzącym Brejdaku. Odbędzie się on w dniach 15-19 lipca i jeśli nie macie planów na ten czas to właśnie jest ostatni moment by się zapisać.

Brejdak – jaki jest charakter tej imprezy, czym nas zaskoczy i co zapamiętamy?

Brejdak do krajoznawcza wędrówka po Lubelszczyźnie – regionie do tej pory nieznanym jako teren do gravelowego ścigania. Te piękne okolice zostały spięte dwiema trasami – 700-kilometrowym ultra oraz 460-kilometrową pętlą dla preferujących krótsze wyzwania. Tematem przewodnim Brejdaka jest swojską wędrówka po przez wioski i miasteczka Polski wschodniej, ale prawdziwymi perełkami będą takie miejsca jak renesansowy Zamość, cudowne i mocno górzyste Roztocze, piękne Lasy Janowskie, czy lessowe wąwozy okolic Kazimierza Dolnego. Na długim dystansie będzie można również spojrzeć na Ukrainę, przejeżdżając tak blisko wschodniego końca Unii Europejskiej, jak tylko się da – trasa przebiega brzegiem Bugu, którego meandry wiją się wyznaczając granicę Polski i Ukrainy.

Podczas rekonesansów trasy szczególną uwagę zwracała gościnność autochtonów i piękne, swojskie klimaty.


Obecnie wiele wyścigów ma w nazwie gravel, wiele się tak pozycjonuje a praktyka pokazuje, że tereny jednak przeznaczone są na inny typ roweru. Jakie tereny nas czekają na trasie Brejdaka?

Trasy Brejdak Gravel pozbawione są elementów typowych dla mtb, będąc przejezdne w całości (oba dystanse) na rowerze gravelowym. Najpiękniejsze elementy trasy wymagają oczywiście skupienia i dobrej techniki, jednak większość kilometrów to mieszanka szutrów, odcinków asfaltowych, polnych dróg, charakterystycznych dla tych stron, czy leśnych duktów. Autorzy lubelskiego ultra stworzyli wyzwanie polegające na pokonaniu dystansu w sielskich okolicznościach przyrody dla użytkowników graveli, czy też rowerów mtb. Oczywiście regulamin nie zabrania startu na innym typie roweru, o ile napędzany jest wyłącznie siłą mięśni zawodnika. Zdajemy sobie sprawę, że są osoby preferujące jazdę na szerokiej gumie, z pełną amortyzacją. Inni kochają swoje uniwersalne szutrówki. Każdy odnajdzie radość na trasie Brejdaków, jednak biorąc pod uwagę całokształt tras, gravel wydaje się być optymalnym rozwiązaniem.

Jeszcze słowo w sprawie definicji zawodów „gravel”. Piotr Wierzbowski, twórca tras Brejdak Gravel, jest zwolennikiem jazdy przygodowej, niepozbawionej elementów terenowych. Można więc oczekiwać, że trasa nie będzie wyłącznie szutrową, 700-kilometrową pętlą (o ile takie coś jest możliwe). Jednak jak nam powiedział, Brejdaki są po prostu łatwiejsze technicznie od Wanogi jego autorstwa. Nie oznacza to, że zapewniają mniej wrażeń od pomorskiej siostry lubelskiego ultra.

Info: brejdakgravel.pl

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu:
Zdjęcia:
Grzegorz Radziwonowski
Grzegorz Radziwonowski
Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x