Bike Maraton na gravelu tym razem oficjalnie!

Kategorie:

Grzegorz Radziwonowski
Grzegorz Radziwonowski
Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

Jak to jest czuć się ojcem pomysłu, a potem sprawdzić w praktyce, że niekoniecznie był genialny? Na własnym, ciągle żywym organizmie przekonałem, że namawianie (skuteczne) Macieja Grabka do stworzenia kategorii „gravel” w ramach Bike Maratonu ma swoje drugie „ciemne” oblicze. Co nie znaczy że mi osobiście się nie podobało!

Uprzedzając fakty – nasza dwuosobowa reprezentacja BIKE x ETNH stanęła na starcie pierwszej edycji tegorocznego Bike Maratonu w Miękini i w całości dojechała do mety dystansu Mega. Ba, Kasia wygrała wśród pań i zdobyła stosowne trofea. Co nie znaczy że było łatwo.

Do trzech razy sztuka!

„Nieoficjalnie” ten sam dystans przejechałem w 2018 roku, także na gravelu, na oponach 35 mm. Tutaj znajdziecie relację na gorąco – https://magazynbike.pl/2018/04/14/bikemaraton-miekinia-gravel-stajl/. Jeszcze raz przejechałem trasę 19.04.2020, gdy miała się odbyć odwołana edycja, a był rajd solo zamiast niej, ale już na oponkach 40 mm i na mleku.

Nowa stara trasa

Tym razem sądząc z mapy miało być niby podobnie, ale nie było. To, czego zabrakło w opisie trasy, to fakt, że znacząco powiększono ilość odcinków po singlach, także tych oficjalnych, jak i specjalnie wytyczonych na rzecz imprezy. Tam, gdzie się spodziewałem, że po stromym zjeździe w końcu można będzie odpocząć, następowała nawrotka. Zamiast odcinków po szutrowych drogach były kolejne leśne wertepy. Odwrócono fragmenty tras, tam gdzie wcześniej był podjazd, pojawił się zjazd i tak dalej. Ba, postarano się o to, by zebrać chyba z jednej linii wszystkie fragmenty już istniejących ścieżek MTB. Co oczywiście było super pomysłem z punktu widzenia fanów górali, ale my byliśmy na gravelach. Niewiele tu zmienia fakt, że Kasia miała amortyzowanego URSa LT BMC, ja tłukłem się na aluminiowym Krokiecie. Mało w ogóle miejsc, gdzie można było odpocząć, na gravelu bez przerwy trzeba było uważać, amortyzując przeszkody ciałem. Co oczywiście dodatkowo męczyło. Zabawne były uwagi na trasie: „Jakiej ty mas szerokości opony?” albo „Macie tę samą trasę?” 🙂

Właściwy aftermatch odbył się na forum Gravelowy Wrocław, którego kilkoro członków forum jak i wrocławskich ustawek gravelowych, tak jak my, stanęło na starcie. O ile ja mogłem nie być obiektywny, to warto wysłuchać kilku różnych opinii, dobitnie świadczących o tym, że trasa była trudna, nie do końca dopasowana do specyfiki graveli. Mówiąc wprost – na MTB, szczególnie lekkim fullu, było łatwiej! I to w sumie nic dziwnego – Bike Maraton to w końcu wyścig MTB.

Oto kilka wspomnianych opinii:

Aleksan Krawc: „W nawiązaniu do wcześniejszego posta mały update. Oi!BM Miękinia zaliczony. Towarzystwo zacne, byli bywalcy ustawek. Mogę napisać z pełnym przekonaniem, że w życiu mnie tak nie wytelepało. Nie jestem chyba fanem jeżdżenia grawelem po ujebach 🙂 Single mają tam ujemny flow, taki anty flow. To nie tak, że się nie da. Da się, ale przez 87% trasy tęskniłem za rowerem XC. Najszybszy grawel giga ok 20 minut po MTB. Oczywiście noga pewnie ważniejsza niż rower, ale jednak. Szacunek.”

Arkadiusz Kuna: „Napisałbym coś, ale nie, bo mi plecy odpadają xd”

Zdzislaw Kokon: „Przez 9 lat startowalem w bike maratonie, i wydaje mi się ze te trzy edycje które zaproponowali jako gravelowe beda na gravelu trudne. Popatrzcie, ze te trasy nie sa specjalnie układane to po prostu zwykla trasa mega, po prostu te trzy edycje sa płaskie. Może troche lepszej trasy można sie spodziewac w Świeradowie ale tam tez jest kilka miejsc trudnych na góralu ale 85 procent jest gravelowa. Natomiast najbardziej telepiąca trasa to Grębocice tam dodatkowo piachu trochę.

Paolo Picaporte: „Te single na 35-40km to jakaś masakra, ale większość trasy fajna” – autor jechał na MTB!

Katarzyna Szlezak: „Taaak. Zgadzam się 😉 wszystko dało się przejechać na gravelu, tylko po co 🙂 odczucia dalekie od przyjemności 🙂 troche żałowałam tego startu na gravelu.”

Tymoteusz Kowalski: „Jechałem to dziś na mtb, na codzień bardzo często wybieram gravela ale tak jechałem i patrzalem na mijanych gravlowcow i sobie pomyślałem ze chyba bym zęby stracił jadąc na gravelu ten wyścig ;)”

Dawid Markiel „A ile dobić, z 20 razy dobiłem o dziwo obyło się bez snejka, ale tak jak przedmówcy jeżeli Miękinia to tylko full, a nie tam jakieś żwirowe wynalazki ;)”

Łukasz Biederman: „Miałem oponki 40 i tylko 1,5 bara, ale potwierdzam – też potwornie(!) mnie wytłukło. Te dzikie single i masa szybkich skrętów to nawet fajnie pokombinowali – trochę tak przełajowo. Ale za rok trza fullem. To nie jest trasa gravelowa.

Jak mogę podsumować ten start i edycję? Nikt nie zmusza nikogo do wybierania graveli i jechania nim trasy MTB. Sam, po latach startów na góralu po prostu wolę obecnie gravele i tyle. Czy poleciłbym innym wybór tego typu roweru na trasę Bike Maratonu. Niekoniecznie!

Więcej informacji o cyklu i kolejnych edycjach oczywiście znajdziecie na bikemaraton.com.pl

Zobacz także – to sprzęt na jakim startował autor

0 0 votes
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Czytaj dalej

Podobne artykułu

0
Would love your thoughts, please comment.x