Bez ustalonej trasy, czyli szutrowa przygoda na rowerze

Kategorie:

Wyjazd w góry jest łatwy, ale znalezienie idealnej trasy, by w pełni cieszyć się jazdą na rowerze szutrowym, w surowym i skomplikowanym środowisku, nie jest już takie proste. Na szczęście tym razem miałem dodatkową pomoc!

Odcinek 1: Góry

Kilka tygodni temu otrzymałem dostałem nowy widelec SR Suntour GVX, widelec skierowany do użytkowników rowerów gravelowych, wciąż w fazie prototypu, ale to zawsze najlepszy pretekst, by móc go wycisnąć do granic możliwości, bez obawy, że się złamie (śmiech).

Cel – epickie szlaki

Przyznaję, że mam obsesję, nic złego, nie myślcie, że coś dziwnego, chodzi o zapisywanie w notesie wszystkich miejsc, w których chciałbym pojeździć na rowerze i które przykuwają moją uwagę. Wiele z nich widzę w TV, czasopismach lub Internecie … Nie mam ograniczeń geograficznych, w zasadzie im bardziej odległy kraj i miejsce tym lepiej (śmiech). Ale jest coś, co nigdy nie przestaje mnie zadziwiać, a mianowicie to, że wielokrotnie w pobliżu naszych domów, w miejscach, w których mieszkamy, mamy fantastyczne miejsca i wiele razy naprawdę niesamowite, ale ze względu na „oswojenie”, którą robimy ze środowiskiem wokół siebie, nie zwracają już naszej uwagi

Miałem oko na obszar przed Pirenejami od wielu lat. Z tego czy innego powodu, nigdy nie miałem czasu, aby przejść do zbadania obszaru w sposób gruntowny. To jest to, o czym wspomniałem wcześniej, co dzieje się z miejscami, które mamy blisko domu. Ponadto Kilian Bron – rider, którego bardzo szanuję – nakręcił w tym rejonie filmik, więc nie miało sensu jechać tam rowerem górskim, by zrobić kilka filmów lub zdjęć. Ale było sens zrobić to na gravelu. Wszystko byłoby o wiele czystsze, bardziej precyzyjne i przez to o wiele bardziej niebezpieczne. Nowy poziom jazdy, do którego widelec Suntour GVX dałby mi bezpośredni dostęp.

Desfiladero de Monrebey zwany także Congost de Mont-Rebei to naturalna granica pomiędzy regionami Aragonii i Katalonii, pomiędzy regionami Ribagorza i Pallars Jussa. Bez wątpienia jest to po prostu wyjątkowe miejsce.

Sceneria była idealna, wąskie drogi, niekończące się ścieżki gruntowe, które rozbiegają się we wszystkich kierunkach i ultra-techniczne szlaki!

Dlaczego widelec amortyzowany do gravela?

Jestem miłośnikiem roweru i wszelkich jego odmian, ci z Was, którzy mnie znają wiedzą o tym doskonale. Kocham kolarstwo, staram się uprawiać wszystkie możliwe dyscypliny i wyciągać wnioski z każdej z nich.

Lubię kolarstwo szosowe, lubię pedałowanie, lubię XC… ale kilka lat temu podczas wycieczki do Niemiec odkryłem kolarstwo szutrowe. Spodobała mi się ta koncepcja. Otworzył się przede mną nowy świat, w którym przejechałem przez sezon pełen „strachów” i drobnych incydentów, które przytrafiały mi się za każdym razem, gdy wyjeżdżałem na rowerze szosowym. To bardzo frustrujące wiedzieć, że ma się wypadek z powodu kierowcy, który nie przestrzega przepisów, nienawidzi rowerzystów lub po prostu nie jest w stanie prowadzić samochodu.

Z drugiej strony, rower XC nigdy nie miał dla mnie większego sensu, niech nikt mnie źle nie zinterpretuje, uwielbiam to, ale dla faceta takiego jak ja i z moim stylem jazdy na rowerze, XC może być łatwo zastąpiony przez gravel lub zrobić krok dalej. Dla kogoś, kto myśli o ściganiu jest to idealne rozwiązanie, ale dla mnie, który od wielu lat szuka innych doświadczeń i doznań na rowerze, XC zostało zastąpione przez rowery szutrowe.

W tym momencie jasne jest, że rower szutrowy oferuje mi całkowitą wszechstronność i pozwala mi robić to samo, co rower XC, ścieżki, drogi, szlaki … ale mogę też wrócić na szosę, a nawet dzięki jakości toczenia, zrobić kilka dodatkowych kilometrów.

Znalazłem tylko jedną wadę w kolarstwie szutrowym. Ból, który zostawiał mnie w nadgarstkach, łokciach i barkach, gdy robiłem z nią długą przejażdżkę. Jeśli chcesz pokonywać wymagające trasy, to przez te kilometry twoje ciało będzie absorbować wiele uderzeń, tysiące mikrouderzeń, które trafiają bezpośrednio do stawów, kości, ścięgien, mięśni… co w końcu przeradza się w stan zapalny, drętwienie i kilkudniowy ból stawów (śmiech). Przynajmniej mnie się to przytrafiło, mimo że jestem 43-letnim młodzieńcem (więcej śmiechu).

Nowy poziom jazdy

Kiedy chłopaki z Suntoura powiedzieli mi, że myślą o zaprojektowaniu amortyzowanego widelca do jazdy po szutrze… Pomyślałem, że to niesamowite. To było dokładnie to, czego potrzebowałem, coś, co zamortyzuje wszystkie te uderzenia. Kiedy otrzymałem widelec i przetestowałem go na moim rowerze, mogłem stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych pomysłów ostatnich lat. Naprawdę to mówię, uwielbiam go. Nie tylko uchronił mnie przed nieprzyjemnym bólem stawów, ale również mój poziom jazdy wzrósł dzięki nowemu widelcowi do nowego poziomu. Cholera, to było świetne !!!!

Nadszedł nowy poziom w erze graveli !!!! Do zobaczenia na szlakach!

INFORMACJE O AUTORZE:

Autor tekstu: David Cachon
Zdjęcia: David Cachon
Grzegorz Radziwonowski
Grzegorz Radziwonowski
Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

Czytaj dalej

Podobne artykułu

[dis2]
0
Would love your thoughts, please comment.x